Współczesne Chiny i jego społeczeństwo podglądane przez Sylwię Malon.
Blog > Komentarze do wpisu

Wang Laoshi

 

Przyjazd do  prowincji Yunnan mimo że podszyty strachem był pełny   entuzjazmu, no i nie ukrywam ,że momo iż tyle lat już w Chinach to  posiadam bardzo skromną wiedzę na temat Chin i ich prowincji. Ale jestem pasjonatem  i lubię uczyć się  obserwując ,więc   wraz z nabywaniem wiedzy  chłonę każdą informacje I  podziwialam ludzi którzy mi ja przekazują. Jednym z nich jest  Wang Laoshi. Siedziałam na murku  i czekałam na kogoś kogo poleciła mi Jenny , moja chińska przyjaciółka z Changzhou. W moim kierunku szła,  dostoinym krokiem  mimo  zawaansowanego już wieku wciąż piekna kobieta. Uścisnęła mi mocno rękę I przedstawiła się.

Była bardzo konkretną kobietą. Mowila to co trzeba Jesli  zapytalam zawsze dostałam odpowiedz.To co mnie zawsze zastanawiało to dlaczego nigdy  nie okazywala ani radosci ani smutku. Dopiero pózniej zrozumiałam że Jej doswiadczenia  I wiedza o zyciu sprawiły że czuła się niezdolna do wyrażania emocji za pomocą tego niedoskonałego środka jakim jest język.

 Ma 72lata ,i tyle wigoru,  zazdroszczę jej  aktywnosci  I  energii . Ta - letnia emerytowana nauczycielka jezyka angielskiego   jest  córką kapitalisty - jej ojciec przez 30 lat pracował dla niemieckiej firmy w Pekinie.  Rodzice nigdy nie wymagali od niej posłuszenstwa wobec tradycyjnych reguł narzucanych kobietom więc  nie tylko pozwolono jej pójsc do szkoły  - co prawda żenskiej – mogla takze jesc przy tym samym stole, co rodzice I ich przyjaciele, rozmawiac z nimi o polityce I biezacych sprawach.  Mogla uczestniczyc w kazdym spotkaniu, uprawiac sport I zajmowac sie tym na co miala ochote.

Skonczyła  filologie angielska -  I zaczęła pracę   nauczycielki jezyka angielskiego na uniwersytecie w Pekinie.  Dzieki osiagnieciom oraz talentowi do nauki jezykow obcych blyszczala na tle innych. Ale dobry  czas sie szybko skonczyl I wspólnie z innymi kapitalistami została towarzyszem niedoli. Ponieważ uczyla angielskiego a wiec w ówczesnych czasach czyli w latach 50tych i 60tych jezyka wroga -  zaliczono ja do czarnej klasy  potomkow kapitalistów I wyrzucono z zaczarowanego kregu .I tak trafiła do małego miasteczka w prowincji Yunnan. Dlaczego nie wrócisz do Pekinu, pytam jej, przecież teraz można dużo więcej niż za czasów Mao. A do czego bede wracac jak tutaj spedziłam więcej jak pół swojego życia, mówi bez cienia żalu.  Tutaj mam przyjaciół, tutaj pochowałam męża, tutaj jest moj świat. W Pekinie jestem 1 raz na rok bo tam mam brata, mówi po chwili z głosem nostaligii .

Historia smutna i tragiczna za razem, ale ja dzięki jej  opowieściom  próbuje rozumieć ludzi i ich zachowanie.

 

 

 

 



środa, 03 października 2012, tytanorientu

Polecane wpisy

Komentarze
blenda2007
2012/10/15 13:36:41
fajny blog będę tu zagladac:D
-
Gość: ewka, *.tvk.torun.pl
2012/10/16 03:57:17
Jak chińskie reakcje na Nobla?: www.portalmaturzysty.pl/aktualnosci/od-mao-do-buddy-literacki-nobel-2012,1049,1.html On jest całkowicie zakazany w Chinach, czy tylko cenzurowany?
-
Gość: rokwchinach, *.broad.qz.fj.dynamic.163data.com.cn
2012/11/04 17:48:46
Mo Yan zakazany? Oczywiście, że nie.

"Wyjaśnienie prorządowej postawy Mo Yana leżeć może w jego biografii. Urodził się w 1955 roku w "słusznej ideowo" rodzinie chłopskiej. Ominęły go represje Rewolucji Kulturalnej, tak dotkliwe dla wielu twórców jego pokolenia i pokoleń nieco wcześniejszych. Opuścił wówczas szkołę i zaczął pracować w fabryce. Awans społeczny zawdzięcza Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, do której wstąpił w wieku lat 20. Dosłużył się stopnia oficera politycznego, rozwijał też zainteresowania literackie, debiutując w roku 1981 jeszcze jako żołnierz. Wykładał literaturę w wojskowej Akademii Kulturalnej. Droga ze społecznych dołów do elity kulturalnej kraju została Mo Yanowi zapewniona przez instytucje reżimu, nic dziwnego, że pisarz spłaca teraz dług wdzięczności."

Pozdrawiam,
Adam z rokwchinach.blogspot.com
-
2012/11/05 15:58:01
Dzięki różnym i ciekawym historiom można nie tylko zrozumieć życie poszczególnych chińczyków ale i całych Chin. Wiele osób, które już od lat żyją w Chinach są codziennie zaskakiwane jak różny i ciekawy jest to kraj.

Dominik
Blog ChinskiRaport.pl