Współczesne Chiny i jego społeczeństwo podglądane przez Sylwię Malon.
RSS
piątek, 09 grudnia 2011

W grudniowej konferencji ,,China Foundation For Human Rights Development ,,w Chongqing na którą zostałam zaproszona uczestniczył  też dyrektor UNICEF China pan Scott Whoolery . Tematem jego wystapienia nie byla  jak oczekiwałam polityka jednego dziecka  a raczej  globalne podejscie do tematu dzieci w Chinach.

Pozwoliłam sobie porozmawiać z nim  po wystapieniu I nie ukrywam -  bylam  zaskoczona jego pozytywna oceną  – panstwo chinskie rowniez widzi problem dlatego bardzo mocno wspolpracuje z UNICEF- powiedział.

Pan Scott Whoolery  krótko mówiąc ,,opieprzył mnie,, - a dlaczego ty  bazujesz na stereotypach I  koncentrujesz  się tylko na polityce jednego dziecka,

Myślę że należy po prostu obserwować  różne wydarzenia, sytuacje, Jedne przychodzą a inne odchodzą. Nie koncentruj się na szczegółach, ważne aby uchwycić całość. Przede wszystkim trzeba mieć oczy szeroko otwarte na wszystko to, co dzieje się wokół nas.  Należy też  zwracać uwagę na pewne niuanse i szczegóły, ale patrz na rozwiązanie  a nie na problem. Polityka “jednego dziecka” w Chinach nie cieszy się dobrą sławą w zachodnim świecie i wszyscy o tym wiemy.  Ale została ona wprowadzona w 1979 roku, jako krótko okresowy środek, miał w pierwotnym założeniu pomóc chińskiej klasie robotniczej stać się kulturą małych rodzin.

W ówczesnym czasie przepisy były surowo wprowadzane w życie w mniejszości społecznej, głownie wśród mieszkańców miast i wśród rządowych urzędników. Były też szczególne przypadki– jeżeli pierwsze dziecko było płci żeńskiej lub niepełnosprawne, lub rodzina mieszkała w słabo zaludnionym obszarze – polityka ta mogła zostać złagodzona pozwalając na drugie lub nawet trzecie dziecko.

O polityce jednego dziecka powiedziano już  dużo powiedził dlatego nie ma sensu abym się powtarzał -  czasem myślę, że, zbudowano wiele teorii prawdziwych  badz nieprawdziwych, często dobudowywano filozofie .  Polityka jednego dziecka w dalszym ciągu jest ale zupełnie inaczej postrzegana przez społeczeństwo chińskie i trzeba też przyznać że powoli odchodzi do lamusa.

 



piątek, 02 grudnia 2011

Wczoraj w rozmowie ze znajomą padło pytanie, dlaczego nie chcesz pokazywać i pisać o rzeczywistych Chinach? A jakie są te rzeczywiste Chiny? Czyją rzeczywistość mam przedstawiać, jej która posiada olbrzymią historyczną wiedzę i   zyskała ją z  dostępnych w Polsce książek o Chinach ?. Mam mówić to co ona chce słyszeć? Chiny to nie tylko skamieliny i czas Mao.

A może powinnam przedstawić  moją rzeczywistość ? osoby  żyjącej , pracującej w Chinach  i podrożującej po Chinach od blisko 5 lat.

Jest ciężko być obiektywnym bo każdy z nas ma wykształcone określone postrzeganie przez pryzmat własnych doświadczeń,  ale przypominam sobie jak zabolało mnie pytanie we Francji:

Będąc 3 lata temu w okolicach Paryża jeden z Francuzów zapytał mnie, a.. CZY U WAS W  POLSCE dalej je się kartofle i kapustę. Oczywiscie że sie je,-  ale nie tylko - ludzie jedza też pizze, spagetti i sushi.Piją wino i jedzą sery. Francuz kontynuował :a te małe stare Fiaty 126p. z silnikiem z tyłu tak że masz pewność że nogi są połamane przy najbliższej kolizji to dalej w Polsce  jeżdżą? Oczywiście, że jeżdża, ale po Polsce   jeżdżą też inne samochody a nie furmanki zaprzągnięte w konie. Ja nie pytałam go o Carlę Bruni  i skandale we francuskim rządzie bo nie chciałam być chamska ,ale do dzisiaj .....piję tylko hiszpańskie albo włoskie wino i  nie jem francuskich serów:)

Dlatego będąc w Chinach nie chce widziec w tym kraju tylko biedy i brudu.Bo to nie są Chiny sprzed 30 lat. To co piszę i to co pokazuje to jest mój punkt widzenia, to jest moja rzeczywistość.

Chiny nie są tylko biedne, brudne ,obdrapane i kolektywne. Sa też piękne, wyniosłe i baardzo indywidualistyczne. Oczywiście że jest tutaj też mnóstwo cwaniaków ktorzy próbują robić przekręty na obcokrajowcach. Ale  w którym kraju  ich nie ma?   Wszędzie musimy być ostrożni.

04:34, tytanorientu
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 grudnia 2011

 

W krajach zachodu  O2 oznacza O2 i nie ma zadnego znaczenia jak to się wymawia.

natomiast w Chinach wymowa O2 oznacza ……. 呕吐 outu czyli...zwymiotować . No cóż firma O2 która zostanie przy tej wymowie  wielkich pieniędzy w Chinach nie zrobi chyba ze fonetycznie przedstawi bardziej atrakcyjnie brzmiaca nazwe.

Nie jest to nic nowego nie ona pierwsza nie ostatnia stoi przed  podobnym problemem .

Tesco, Carrfour tez maja ciekawie brzmiące nazwy w Chinach. ale to temat na kolejny wpis.

A jest o co walczyc bo rynek dóbr konsumenckich rosnie rocznie o kilkanaście %  no a wpadka może kosztowac firme poważne konsekwencje finansowe.

Język chiński, składający się z około czterystu monosylab, fatalnie radzi sobie z transliteracją zagranicznych słów i nazw.

Nie trzeba szukac daleko w sprawach gospodarczych. Bowiem z najprostszych spraw jaką jest przetlumaczenie imienia .Prosty przykład z moim imieniem. Najbliższy odpowiednik mojego imienia po chińsku brzmiałaby mniej więcej tak: 西尔维亚 (xī ěr wéi yà) i…. nie znaczył nic.

Sprawdziłam  jakie  inne brzmienie miałoby moje chińskie imię i nazwisko i okazało się, że ...mogę nazywać się Ang, Zhang albo Li, bo większość Chińczyków nosi to nazwisko. Są to takie same nazwiska, bez jakichkolwiek koneksji rodzinnych – tak jak Kowalski albo Nowak. Poza tym w Chinach ponad miliard Chińczyków nosi tylko kilkaset nazwisk i w tym obszarze powinnam się poruszać.

W Chinach większość imion jest jedno- bądź dwusylabowych, z nazwiskami jest podobnie. Moje imię, czyli xī ěr wéi yà, w języku chińskim nie znaczy nic, a imię generalnie powinno mieć sens. Dodatkowo  należy też zwrócić też uwagę na rzeczywiste znaczenie znaków w języku chińskim, żeby na przykład nie był to odpowiednik męskiego imienia i nazwiska bądź żeby nie było to coś ośmieszającego, typu Pani Śmierdząca, Naiwna albo Pani Pelargonia. Znana jest bowiem anegdota o pewnym obcokrajowcu. Przybył on do Chin kilkanaście lat temu i nosił piękne chińskie nazwisko. Szkopuł w tym, że.... po przetłumaczeniu brzmiało ono mniej więcej tak: Pan Głupi:)





Tagi: Chiny O2
07:09, tytanorientu
Link Dodaj komentarz »
O autorze
Tagi