Współczesne Chiny i jego społeczeństwo podglądane przez Sylwię Malon.
RSS
poniedziałek, 21 marca 2011

poszlam  koncert charytatywny ktory byl organizowany przez japonska firme wspolnie z chinskim wydzialem do spraw zagranicnych i dalam 500RMB. Moze i duzo,  biorac pod uwage ze pracownik zarabia okolo 2000 RMB czyli dalam 25%  chinskiej miesiecznej pensji , ale co bylo ciekawe podczas wrzucania pieniedzy do skrzynki kazdego z nas filmowali. Byla oczywiscie chinska telewizja lokalna. Troche to dziwne chociazby z tego tytulu ze nie uwazam ze w sprawie tego typu eventow  nalezy robic  agresywny PR.

Nota bene wyslalam  kilka dni wczesniej z japonska  kolezanka emaila do okolo 30Expatow ktorych znam i co sie okazalo? bylam jedynym bialym. Koncert byl organizowany o 4 po poludniu wiec nie byl tak wczesnie. Wiekszosc ludzi ktorzy pracuja na uniwersytecie pracuja do 14.00 max bo pozniej juz zajec nie ma chyba ze jakies ,,kąciki zainteresowań,,

Bylo przyjemnie i ja sie dobrze czuje ze moglam  w ten sposob ich wspomoc.Szczerze mówiac zrobilam to bardzij dla Tomoko bo ja na prawde lubie.

 

13:09, tytanorientu
Link Dodaj komentarz »
piątek, 18 marca 2011

sytuacja w Japoni naprawde nie jest ciekawa. Mala wyspa, duzo ludzi, brak pradu. Jak cos sie stanie to ludzie wpadna w panike, wszystko sie baaaardzo szybko rozejdzie a mozliwosci na ucieczke sa bardzo małe jako ze zagraniczne linie lotnicze moga przestac latac.  Lufthansa zawiesila loty do Japoni. Wiem ze duzo expatow w Tokyo jest przenoszona do Singapuru, Hong Kongu, Chin, Filipin, etc.
Chiny:  Panika :) Bosch Wuxi ktora jest oddalowna 100km od Shanghaju   wyslal wszystkich pracownikow do domow.
prawdopodobnie chodzi o prewencje ale istnieje ryzyko zagrozenia skazeniem radioaktywnym w sytuacji gdy wiatr zmieni kierunek. W innym wypadku nikt nie narazal by sie na koszty.
A do tego jeszcze informacje japonczykow ze nie wiedza dlacego z elektrowni wydobywa sie dym.

Nie chce byc niegrzeczna ale najpierw wybudowali na plytach tektonicznych elektrownie atomowe a teraz jeszcze klamia.Roznica miedzy japonczykami a chinczykami jest taka ze stereotyp zbudowany w swiecie jest pozytywny w przypadku mieszkancow kraju kwitnacej wisni
poki co monitoruje z kazdego punktu widzenia (popularne serwisy informacyjne, prasa naukowa, opinia publiczna,
gdzie w Chinach znajde  licznik Geigera, Badolin  albo plyn Lugola w razie czego:) i czy beda mi te rzeczy potrzebne przy tak duzym promieniowaniu. Chyba nie bede pakowala sie w konsumpcyjne zachowania.

12:42, tytanorientu
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 marca 2011

co sie stalo z moim poprzednim wpisem o czerwonym alarmie? nie widze go na blogu,  moze cos zle wcisnelam?  fakt jest taki ze strach mam w dalszym ciagu w zwiazku z  nieopanowana sytuacja elektrowni atomowej  w Japoni. Co prawda jestesmy około 2tysiace kilometrow oddaleni ale z tego co slysze to  wszyscy obcokrajowcy z Wuxi dostali informacje o  mozliwoasci powrotu do domu a Wuxi oddalone od nas jest tylko kilkadziesiat kilometrow. Nawet tutaj w Chinach ogarnia nas psychoza strachu. Z takimi informacjami dodatkowo poteguje sie napiecie. Boimy sie tutaj chmury radioaktywnej, jesli ona pojawi sie, a przy niesprzyjajacych wiatrach prawdopodobienstwo jest duze.

No wiec jesli pojawi sie to my mamy problem bo deszcze tutaj sa regularnie co 2 dni.

 

07:25, tytanorientu
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 marca 2011

Kasgar i janigdy bym sie nie spodziewala ze dostane nagrode  z konkursu ,o ktorym juz dawno zapomnialam bo byl w ubieglym roku chyba w lipcu albo w sierpniu wyslalam z 10 zdjec z moich podrozy po okolicznych   miastach, na poczatku nawet bylam zainteresowana na jakim etapie jest rozstrzygniecie, ale po kolejnych miesiacach po prostu odpuscilam dowiadywania sie bo stwierdzilam ze pewnie olali nas albo kazali wyslac zdjecia i wykorzystaja je w swoim celu, a tutaj prosze bardzo. Twarda okladka, moje nazwisko i Award za uczestnictwo w Foreigners Photo Contest. Ale to nie wszystko, dostalam jeszcze pieniadze:)Tak tak w przeliczeniu na nasze to okolo 1000zl.W  chinskiej gazecie tez o mnie napisali.Wow. Popularna sie robie, ha,ha,ha ale wsrod tylu ludzi jest z czego wybierac:)

Chyba powiesze na scianie, ale nie pieniadze tylko ten chinski dyplom z moim nazwiskiem:)

Fakt jest taki ze robie duzo zdjec bedac tutaj w Chinach, aparat nawet sobie zmienilam na lepszego Canona i obiektywow troche dokupilam. No wlasnie, a dlaczego ja nie uzupelniam mojego bloga o zdjecia? Chyba z lenistwa, bo nie ze skromnosci.:)

no tak gdyby moj blog byl ze zdjeciami to moglabym zrobic zdjecie mojej nagrody i pokazac. Tylko komu? W sumie to pisze bo lepiej sie czuje, zdjecia tez robie bo lepiej sie czuje, ale zeby tak zaraz sie ,,wyzewnwtrzniac,, to ja nie wiem czy jest sens.

 

zdjecie zrobione w chinskim parku

12:29, tytanorientu
Link Komentarze (1) »
piątek, 11 marca 2011

no wlasnie wybieram sie na konferencje i  poki co pisze,, draft,, dotyczacy ,,wirtualnosci,, w Chinach  faktem jest ze w ciagu tych 4 lat przeprowadzalam sie 3 razy i nigdy nie mialam problemu z internetem w sensie dostepu , bo to ze strony mam zablokowane to inna para kaloszy , otoz okazuje sie ze, Chiny są największą światową społecznością internetową. Liczba uzytkowników w Chinach osiągnęła okolo 300milionów użytkowników  w styczniu 2009 roku co daje 23% populacji tego kraju,  384miliony w styczniu 2010 ( okolo 30%populacji) . Dla porównania W Stanch Zjednoczonych istnieje około 220 milionów użytkowników. Co stanowi około 70 procent ludności USA. Oczekuje się, że Chiny  pod koniec 2012 roku siągną około 500 milionów internautów  a trzy czwarte nowych użytkownikow bedzie pochodzila z terenów wiejskich.

Dostęp do internetu wzrasta niezmiernie szybko. Osoby prywatne  dostały pierwszy dostep w roku 1995. W tym czasie tylko 2000 Chińczyków było podłączonych do internetu.

Nie dziwi zatem  nikogo fakt, że związane z internetem I oferowane przez internet usługi rozwijają sie.

Tzw. e-biznes (czyli biznes elektroniczny) ma tu ogromny potencjal, ale  niewielu chincykow posiada karty kredytowe które sa niezbędne do zakupu on-line. Wiekszosc Chinczykow korzysta z debetowych kart badz robi przelewy bankowe. Chińscy internauci korzystają także z najbardziej znanych globalnych serwisów,największą popularnością w Chinach  cieszą się serwisy rodzime typu Alibaba,Taobao (odpowiednik ebay czy allegro), KaiXin

( serwis społecznościowy) Kaixin to popularna strona, która łączy gry online z z serwisem społecznosciowym podobnym do Facebook lub MySpace. Jest ona tak popularna jak Facebook  bądź  MySpace .W Chinach i udało się pozyskać wielu użytkowników korzystających z "wirusa zaproszenie ", które wysyła e-maile do każdego użytkownika na liście MSN kontaktu.

Wezwaniem współczesnych czasów także I w Chinach jest rosnąca współzależność miedzy światem wirtualnym a realnym.

Przejscie do chinskiego świata wirtualnego rodzi potrzebę głębszego poznania wpływów kulturowych na zachowania społeczne.

Czy istnieją uniwersalne wymiary zachowań akceptowane we wszystkich kulturach? Czy w wirtualnym świecie też one istnieją?

W jaki sposób różnice kulturowe determinunują zachowanie w wirtualnym swiecie?

Jak wcześniej wspomniałam Chiny są potęgą cyberprzestrzeni pod względem ilości użytkowników.

Jednocześnie są krajem o najbardziej rozbudowanej ,,scianie ognia,, z setkami tysiecy zablokowanych stron. Te zablokowane strony nie są stronami  biznesowymi.

Sprobojmy wystukac ,,Tybet,, Zbrodnie Mao, I zaraz pokaże nam sie informacja ,, brak dostepu do strony,,.

Cenzura internetu, jest rzeczywiscie pewnym problemem. Istnieje bowiem bardzo silna kontrola opinii publicznej i surowe represje dla osób zbyt głośno wyrażających niezadowolenie.

Czy można wirtualnie wspolpracowac z chinczykami? Jesli w kwestii ekonomicznej nie mamy ,, sciany ognia,, sa oni gotowi sprzedac nam prktycznie wszystko. Otoz Chińczycy byliby bardzo zadowoleni gdybysmy wybrali tylko ten sposób prowadzenia biznesu. My nie do końca.

Wiele osob przyjeżdżając do Chin czy współpracujac z chinczykami zadaje sobie pytanie. Jak skutecznie sie z nimi komunikowac?

Co jest największym wyzwaniem we współpracy z Chińczykami ?

Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Wedlug autorów książki

( Fernandez& Underwood) ,, China CEO,,

istnieje wiele odpowiedzi. Aby odnieść sukces w Chinach  najpierw należy odpowiedzieć sobie na pytanie:

2. Jaki obrać sposób aby skutecznie komunikowac sie z chińskimi

pracownikami?

3.Jaką formę wspólpracy należy wybrać aby być skutecznym we współpracy z

chińskim partnerem biznesowym

4.Jak komunikowac sie z Centrala aby szefowie rozumieli ze biznesu

rodzimego nie można skopiowac  I  po prostu przenieść na rynek chinski

i…być skutecznym

5.Jak postępować z chińską konkurencją?

6. Jak chronić własne patenty w Chinach?

7. Czym kierować sie aby zdobyć chińskiego klienta ?

Czy mozna tego dokonac wirtualnie ? Chinczycy sa prakmatykami ale tez mistrzami improwizacji. Często posiadana wiedza moze byc zniweczona jesli nie polaczy jej sie z analiza mozliwosci jej przekazania. Istotne jest aby wypracować własny styl współpracy z profesjonalistami z obcej nam kultury, ktorzy podzielaja nasze zainteresowania zawodowe ale jednoczesnie pochodza z róznych srodowisk kulturowych. Znalezienie wspolnego mianownika jest czasem rzeczywiscie wyzwaniem.

 

Obcokrajowcy przyjeżdżąjacy do Chin szczególnie wielkich chińskich miast jak Shanghai, Bejing czy Guangzhou mają tendencje do tzw.dwubiegunowości.

Czyli skrajnych zachowań : zachowuja sie jak Kolonialisci badz  Go-Native

 

Kolonialisci to  w większości expaci, grupa ludzi która stworzyła swój kulturowy dyskurs, swoją tożsamość kulturową. Dzieki temu dyskursowi pozostają w swoim kręgu kulturowym, nie muszą  i nie chcą  wgłebiać się w esencję Chin.

 

Go –native to osoby które na siłę chcą się integrować z Chinczykami, noszą jedwabne chinskie ubrania, nazywają Chiny swoją drugą ojczyzna, uwielbiają bezkrytycznie chińska kulture i wszystko to co chińskie. Przykladem chińskiego Go-Native jest jest Dashan ( Mark Henry Rowswell) Kanadyjczyk nieznany w swoim ojczystym kraju zrobił medialna karierę  jako aktor komediowy.

Chinczycy nie traktują go poważnie. Nie bacząc na to że wystepuje w  chińskiej telewizji  jako komediant wielu chinczykow traktują go z przymrużeniem oka.

 

Pomimo tego że kultura chińska obecnie ewoluuje w kierunku zachodnich kultur. Coraz więcej szczególnie młodych chińczyków preferuje nowoczesny styl życia

Sa oni zorientowani na  standardy zachodnie , które czynią społeczeństwo mniej formalnym, mniej rytualnym i mniej jednorodnym. Ale nie należy zapomnac o tym że to w dalszym ciagu sa Chiny .

Aby pracować z Chińczykami, musimy położyć nacisk na umiejętności międzykulturowye jak swiadomosc różnej kultury I zrozumienie różnych systemów wartości które  są odmienne  od naszych.

Miedynarodowe relacje to wielkie wyzwanie dla obcokrajowcow na terenie Chin czyli  ,,lao-wai,, to słowo którym chińczycy nas okreslaja.

Patrzac na spoleczenstwo chinskie nalezy uwzglednić:

Socjo kulture ,,doroslych dzieci,,

Stosunek do hierarchii

Zachowanie prywatne I publiczne w pracy I po pracy

Dwuznaczny stosunek do obcokrajowcow

 

08:00, tytanorientu
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 marca 2011

a ja jestem zaskoczona ze przyjezdzajac do Chin  europejczyk moze doznac szoku kulturowego,

a Chinczyk to nie? oni tez sa wystraszeni przyjezdzajac do roznych europejskich krajow poniewaz iz zasady, styl postepowania, zycia, warunki kupowania w zwyklym sklepie w zaden sposob nie sprawdzaja sie . Jeden z chinczykow jakich wiele w Europie  przyjechal razem ze swoimi rodakami na studia do jednego z uniwersytetow. Po kilku dniach koledzy zglosili zaginiecie delikwenta. Otoz coz sie okazalo: znalazl sie w wiezieniu? z jakiego to powodu? ano chlopak robil zakupy w sklepie i przy kasie zaczal negocjowac ceny towarow. Nie chcial oddac towaru  ale tez ne chcial placic. wiec zawolali policje i zatrzymali go na 48godzin. Ech zycie, a ja narzekam na moje warunki w Chinach.

W zasadzie to tylko raz zostalam zatrzymana i to z bardzo prozaicznego powodu. Bedac w prowincji XInjiang w okolicy Kasgar wjechalam na tereny wiejskie nie wiedzac ze obcokrajowcom wstep wzbroniony. Wszeszczeli na mnie okropnie , zabrali paszport i .....myslalam ze mi go nigdy nie oddadza.Zabrali i zniszczyli aparat i karte do aparatu  ale paszport po kilku dniach oddali. No coz wazne ze nie wywiezli do Mangurii bo tam zimno a w Kasgar bylo cieplej.:)

09:59, tytanorientu
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 marca 2011

Chinczycy  mysla inaczej, i nie bede tutaj operowala truizmami typu, jest to inna kultura, inny kontynent, inni filozofowie. Oni mieli  Konfucjusz czy Laozi a my swojego Arystotelesa , Platona, Sokratesa itd. Choc szczerza powiedziawszy to Laozi ktory byl jak to Chinczycy mowia ojcem Taoizmu , ze swoim  podejsciem filozoficzne jest porownywalny do europejskiego stoicyzmu.

No wiec coraz latwiej lapie sie na tym ze filozofie mozna zbudowac do wszystkiego, no i tez mozna szukac rzeczy ktore lacza.

Jest ich z pewnoscia wiele.U chinczykow  czasem mam wrazenie ze mimo swojego egzotycznego zachowania  pojawiaja sie elementy normalnosci. Ale jesli szukamy rzeczy ktore lacza musimy poszukac tez tego co dzieli. Oj,oj, a tego jest co niemiara .

Ale nie o tym chce pisac. Chinczycy sa inni. I nie chodzi tu o Konfucjusza czy  ich Ying- Yang.

Nie chce tez pisac o tym ze ze zwyklego komputera nie moge wejsc na Facebook, a szlag mnie trafia nie raz bo obejscia typu www.ninjiacloak.com czy www covermy.info czesto nie dzialaja.

No wiec chce pisac o tym ze popularna rewolicja ktorej  nazywa pochodzi  od jednego z kwiatow ,bedacym symbolem Tunezji bodajze, miala wplyw na moje problemy z internetem:) pracownicy Panstwa srodka zawzieli sie na internet i kontroluja go jeszcze bardziej.Ok w Shanghaju byly zamieszki i nawet dziennikarz Bloomberga ktory jest moim wykladowca na  kursie MBA pisal na temat tych zamieszek, no i ma teraz problem. Krotko mowiac boi sie czy przedluza mu paszport.

Nie jestem zaskoczona, z jednej strony pretenduja do tego aby byc jedna z najmocniejszych gospodarek a tutaj taki dziennikarzyna z Bloomberga  wytyka im bledy mowiac ze 300milionow ludzi  Panstwa srodka zyje na bardzo niskim poziomie.No ale z drugiej strony jest 1miliard jakos sobie radzi.:)

 

środa, 02 marca 2011

Chinczycy robia sie coraz bardziej leniwi. Nie, nie jestem do nich negatywnie nastawiona choc po tych czterech latach pobytu niezle zaszli mi za skore nie raz. Ale abstrachujac od tego, zauwazam z cala doza realizmu, ze spoleczenstwo chinskie robi sie coraz bardziej leniwe? dlaczegoz to? na jakiej podstawie to twierdze. Ano polityka jednego dziecka miala wiele wspolnego z rozleniwieniem dzieci chinskich.Jedynak , pupilek rodziny a jesli to jeszcze jest chlopiec to holubiony przez wszystkich czlonow rodziny ma wrazenie ze jest pepkiem swiata i wszystko mu sie nalezy, wiec  dostal sie takie na podrzedny uniwersytet i na zajecia przychodzi zmeczony,.....spi cholera na lawce, ba byle to tylko jeden delikwent tak sie zachowywal,ale na 40 jest ich 25%, tak 10uczniow poklada sie na lawce. albo gra w gry na telefonie. Jesli nie mam wystarczajaco pewnosci siebie to moge stwierdzic ze mije wyklady sa nudne, ale guzik prawda, rozmawialam z innymi nauczycielami i okazuje sie ze jest to zachowanie nagminne posiadajace wzrostowa  tendencje. Jakby bylo mało tego jeden z takich zmeczonych pewnie jest przeziebiony i to ze zmeczenia poklada sie na lawce , podnosi glowe, odchrzaka i.... żołta flegma z impetem ląduje na podlodze obok jego biurka. Myślałam ze zwymiotuje. Co ciekawe nikt nie zareagowal, nie powiedzial nic, nie śmial sie. Zadnej reakcji.Cóż,po kilku  odruchach wymiotnych ktore niezaleznie ode mnie moje cialo zostalo wprowadzone-  prowadzilam wykład dalej. Mysle że gdyby nie był leniwy to chociaż mógłby wstać i wypluc do kosza jak mu cos na płucach zalega ale on  nie ma ochoty isc do łazienki i zrobić  ze soba porzadku.

06:20, tytanorientu
Link Komentarze (1) »
O autorze
Tagi